Summum ius summa iniuria

Summum ius summa iniuria (łac.) - paremia wskazująca, że skrajnie formalne, bezrefleksyjne albo nadmiernie rygorystyczne stosowanie prawa może prowadzić do niesprawiedliwości. Dosłownie zwrot tłumaczy się najczęściej jako "najwyższe prawo może stać się najwyższą krzywdą" lub "szczyt prawa jest szczytem bezprawia". Zasada przypomina, że przepisy nie funkcjonują w oderwaniu od celu, dla którego zostały ustanowione, okoliczności konkretnej sprawy oraz wartości chronionych przez cały system prawny. Nie oznacza to zgody na dowolne pomijanie prawa, lecz sprzeciw wobec takiego formalizmu, który zachowuje literalne brzmienie przepisu, a jednocześnie wypacza jego sens.

Co oznacza summum ius summa iniuria?

Summum ius summa iniuria wyraża przestrogę przed stosowaniem prawa w sposób skrajnie formalistyczny. Samo przestrzeganie literalnego brzmienia przepisu nie zawsze wystarcza do osiągnięcia rezultatu zgodnego ze sprawiedliwością. Jeżeli osoba stosująca prawo całkowicie pomija cel regulacji, kontekst sprawy i skutki swojej decyzji, może doprowadzić do wyniku, który formalnie wydaje się poprawny, ale pozostaje trudny do zaakceptowania z punktu widzenia podstawowych zasad porządku prawnego.

Paremia nie twierdzi, że przepisy są niepotrzebne albo że sprawiedliwość można osiągnąć wyłącznie przez swobodne uznanie sędziego lub urzędnika. Jej sens jest bardziej subtelny. Prawo powinno być stosowane konsekwentnie, lecz nie mechanicznie. Należy odczytywać je jako element większego systemu, w którym znaczenie mają również zasady proporcjonalności, równego traktowania, ochrony zaufania oraz zakazu nadużywania uprawnień.

Najprostszy przykład można przedstawić na gruncie regulaminu. Jeżeli regulamin przewiduje sankcję za każde, nawet minimalne spóźnienie, jego dosłowne zastosowanie może prowadzić do ukarania osoby, która spóźniła się kilkadziesiąt sekund z powodu nagłego zagrożenia zdrowia innego człowieka. Formalnie doszło do naruszenia, ale całkowite pominięcie przyczyny i skali uchybienia może prowadzić do rażąco niesprawiedliwego rezultatu.

Summum ius summa iniuria przypomina więc, że prawo nie jest jedynie zbiorem zdań zapisanych w ustawach. Jest także narzędziem porządkowania relacji społecznych, ochrony praw i rozwiązywania konfliktów. Gdy sposób zastosowania przepisu zaczyna niszczyć wartości, które ten przepis miał chronić, pojawia się ryzyko przekształcenia prawa w źródło krzywdy.

Jak można przetłumaczyć tę paremię?

Najczęściej spotykanym polskim odpowiednikiem zwrotu summum ius summa iniuria jest sformułowanie "najwyższe prawo największym bezprawiem". Stosuje się także tłumaczenie "najwyższe prawo może być najwyższą niesprawiedliwością" albo "nadmierna surowość prawa prowadzi do największej krzywdy".

Poszczególne wersje nie są całkowicie identyczne pod względem językowym, ale wyrażają wspólną myśl. Chodzi o sytuację, w której osoba stosująca normę prawną tak mocno koncentruje się na jej formalnym brzmieniu, że przestaje dostrzegać rzeczywisty sens regulacji.

W języku codziennym znaczenie paremii można oddać zdaniami: "przepisów nie należy stosować bezmyślnie", "ścisłe trzymanie się litery prawa może prowadzić do absurdu" albo "formalna racja nie zawsze oznacza sprawiedliwe rozwiązanie". Są to uproszczenia, które pomagają zrozumieć ogólną ideę, lecz nie powinny być traktowane jako pozwolenie na swobodne odstępowanie od obowiązujących norm.

Dlaczego nadmierny formalizm może prowadzić do krzywdy?

Przepisy mają zwykle charakter ogólny. Ustawodawca tworzy normy odnoszące się do całych kategorii osób i zdarzeń, ponieważ nie jest w stanie opisać każdej możliwej sytuacji życiowej. W praktyce zawsze mogą pojawić się okoliczności nietypowe, których dosłowne zastosowanie reguły nie uwzględnia w wystarczającym stopniu.

Formalizm jest potrzebny, ponieważ zapewnia przewidywalność. Obywatel powinien móc ustalić, jakie zachowanie jest dozwolone, czego wymaga urząd i jakie skutki wiążą się z naruszeniem obowiązku. Problem pojawia się nie wtedy, gdy przepisy są stosowane dokładnie, lecz wtedy, gdy dokładność zostaje oderwana od rozsądku, celu regulacji oraz właściwej oceny konkretnego przypadku.

Skrajny formalizm może prowadzić między innymi do nakładania bardzo surowych sankcji za nieznaczne uchybienia, odrzucania uzasadnionych wniosków z powodu oczywistych omyłek, pozbawiania człowieka prawa wyłącznie wskutek błędu technicznego albo wykorzystywania uprawnienia nie po to, aby chronić interes prawny, lecz aby zaszkodzić drugiej osobie.

W takich przypadkach prawo przestaje pełnić funkcję ochronną. Staje się mechanizmem, który zamiast rozwiązywać problem, pogłębia go. Paremia summum ius summa iniuria ostrzega właśnie przed takim odwróceniem celu regulacji.

Sposób stosowania przepisu Na czym polega? Możliwy skutek
Rozsądny formalizm Przepis jest stosowany zgodnie z jego brzmieniem, celem i miejscem w systemie prawa. Rozstrzygnięcie pozostaje przewidywalne, a jednocześnie uwzględnia istotne okoliczności sprawy.
Mechaniczne stosowanie prawa Osoba rozstrzygająca ogranicza się do dosłownego odczytania pojedynczego przepisu. Może dojść do pominięcia celu regulacji i wyjątkowej sytuacji strony.
Nadmierny rygoryzm Każde uchybienie prowadzi do najdalej idących konsekwencji, niezależnie od jego skali. Sankcja może być niewspółmierna do rzeczywistego naruszenia.
Instrumentalne wykorzystanie prawa Uprawnienie jest wykonywane formalnie zgodnie z przepisem, lecz w celu skrzywdzenia drugiej osoby. Prawo staje się narzędziem nacisku, odwetu albo nękania.

Summum ius a cel obowiązującego przepisu

Każdy przepis został ustanowiony w określonym celu. Regulacje dotyczące terminów mają zapewniać sprawność postępowania, przepisy porządkowe chronią bezpieczeństwo i organizację, a sankcje mają przeciwdziałać naruszeniom. Ustalenie tego celu pomaga ocenić, czy dosłowne zastosowanie normy w konkretnej sytuacji nie prowadzi do rezultatu sprzecznego z jej funkcją.

Przykładowo obowiązek zachowania określonego terminu służy stabilności i sprawności procedury. Nie zawsze oznacza to jednak, że każde minimalne przekroczenie terminu powinno bezwzględnie prowadzić do najdalej idących konsekwencji, zwłaszcza gdy prawo przewiduje możliwość jego przywrócenia z powodu niezawinionych okoliczności.

Podobnie przepisy wymagające przedstawienia określonych dokumentów mają umożliwić organowi ustalenie faktów. Jeżeli brakująca informacja znajduje się już w aktach, a strona popełniła jedynie oczywistą omyłkę, automatyczne zakończenie sprawy bez umożliwienia uzupełnienia braku może być przejawem nadmiernego formalizmu.

Odwołanie do celu przepisu nie może jednak służyć zastępowaniu normy własnym poczuciem słuszności. Cel należy ustalać na podstawie całego systemu prawnego, konstrukcji regulacji, jej uzasadnienia oraz wartości chronionych przez ustawę. Paremia nie daje prawa do dowolnego tworzenia wyjątków, których ustawodawca świadomie nie przewidział.

Wykładnia literalna a sprawiedliwe rozstrzygnięcie

Wykładnia literalna, nazywana również językową, jest punktem wyjścia do ustalania znaczenia przepisu. Pozwala odczytać normę na podstawie użytych słów, składni oraz znaczenia pojęć. Bez niej stosowanie prawa stałoby się nieprzewidywalne, ponieważ każdy mógłby nadawać przepisom dowolną treść.

Nie zawsze jednak pojedyncze zdanie ustawy daje pełną odpowiedź. Przepis należy interpretować w związku z innymi normami, strukturą aktu prawnego, zasadami konstytucyjnymi oraz funkcją całej regulacji. Dopiero takie zestawienie pozwala ocenić, czy rezultat wykładni językowej nie prowadzi do wewnętrznej sprzeczności albo oczywiście nieracjonalnych konsekwencji.

Summum ius summa iniuria nie nakazuje porzucenia wykładni literalnej. Przestrzega jedynie przed absolutyzowaniem jednego sposobu interpretacji. Jeżeli dosłowne odczytanie przepisu prowadzi do rezultatu rażąco sprzecznego z jego celem, warto sprawdzić, czy wykładnia systemowa i funkcjonalna nie pozwala prawidłowo odtworzyć znaczenia normy.

Trzeba przy tym zachować ostrożność. Sędzia, urzędnik lub inna osoba stosująca prawo nie może zmienić jasnego przepisu tylko dlatego, że jego skutki wydają się surowe. Niekiedy ustawodawca świadomie ustanawia jednoznaczne terminy, wymogi albo sankcje. Wówczas rozwiązanie problemu może wymagać zmiany prawa, a nie jego swobodnej reinterpretacji.

Jak paremia działa w różnych gałęziach prawa?

Znaczenie summum ius summa iniuria nie ogranicza się do jednej dziedziny. Ryzyko nadmiernego formalizmu pojawia się w sprawach cywilnych, karnych, administracyjnych, pracowniczych i podatkowych. W każdej z tych dziedzin paremia może jednak pełnić nieco inną funkcję.

Prawo cywilne

W prawie cywilnym strony korzystają z licznych uprawnień wynikających z własności, umów, zobowiązań i ochrony dóbr osobistych. Sam fakt posiadania uprawnienia nie oznacza jednak, że można wykonywać je w każdy możliwy sposób, niezależnie od celu i skutków dla innych osób.

Właściciel może żądać ochrony swojej rzeczy, wierzyciel może domagać się zapłaty, a strona umowy może korzystać z przewidzianych zabezpieczeń. Jeżeli jednak uprawnienie jest wykorzystywane wyłącznie po to, aby szykanować przeciwnika, generować niepotrzebne koszty lub osiągnąć cel sprzeczny z zasadami uczciwego postępowania, pojawia się problem nadużycia prawa.

Paremia może mieć znaczenie również przy interpretowaniu umów. Skrajnie literalne odczytanie pojedynczego postanowienia, bez uwzględnienia całej treści kontraktu i zgodnego zamiaru stron, może prowadzić do wyniku, którego żadna ze stron rozsądnie nie zakładała w chwili zawierania umowy.

Prawo karne

W prawie karnym szczególne znaczenie mają ścisłość przepisów i zakaz karania bez podstawy ustawowej. Nie można więc powoływać się na słuszność po to, aby rozszerzać odpowiedzialność karną na zachowania, których ustawa nie obejmuje. Paremia działa tutaj przede wszystkim jako ostrzeżenie przed nieproporcjonalną represją i nieuwzględnianiem stopnia winy oraz społecznej szkodliwości czynu.

Dwa zachowania formalnie wypełniające podobne znamiona mogą różnić się pod względem okoliczności, motywacji i następstw. Mechaniczne nakładanie identycznej reakcji na każdy przypadek mogłoby prowadzić do niesprawiedliwości. Dlatego przy wymiarze kary znaczenie mają indywidualne okoliczności sprawy.

Zasada nie pozwala jednak na uniewinnienie wyłącznie dlatego, że sprawca wzbudza sympatię albo konsekwencje odpowiedzialności będą dla niego dotkliwe. Rozstrzygnięcie musi pozostawać oparte na przepisach. Summum ius summa iniuria wskazuje natomiast, że także przewidziane prawem instrumenty powinny być stosowane z zachowaniem proporcji.

Prawo administracyjne

W postępowaniu administracyjnym nadmierny formalizm może szczególnie dotkliwie wpływać na obywatela. Urząd dysponuje pozycją władczą, a strona często nie zna szczegółowych reguł proceduralnych. Drobna omyłka, nieprecyzyjne sformułowanie wniosku albo brak dokumentu może utrudnić jej skuteczne dochodzenie praw.

Organ powinien działać na podstawie prawa, ale nie powinien wykorzystywać nieznajomości procedury przez obywatela. Jeżeli brak można uzupełnić, treść żądania wynika z całości pisma, a strona działa w dobrej wierze, zakończenie sprawy wyłącznie z powodu drobnego błędu może podważać zaufanie do państwa.

Inaczej należy ocenić sytuację, w której wymóg formalny chroni prawa innych osób albo bezpieczeństwo publiczne. Urząd nie może pominąć obowiązkowego pozwolenia, ekspertyzy technicznej czy procedury udziału stron tylko dlatego, że wnioskodawca uważa je za niewygodne. Ograniczanie formalizmu nie oznacza rezygnacji z gwarancji prawnych.

Summum ius a zasada proporcjonalności

Z paremią summum ius summa iniuria blisko wiąże się zasada proporcjonalności. W uproszczeniu wymaga ona, aby zastosowany środek był odpowiedni do celu, konieczny do jego osiągnięcia oraz niewspółmiernie nie obciążał jednostki.

Jeżeli cel można osiągnąć za pomocą łagodniejszego rozwiązania, zastosowanie najbardziej dotkliwej sankcji może budzić wątpliwości. Przykładowo, gdy strona popełniła łatwy do usunięcia błąd formalny, rozsądniejsze może być wezwanie do jego poprawienia niż natychmiastowe pozbawienie jej możliwości rozpoznania sprawy.

Proporcjonalność ma znaczenie również przy nakładaniu kar. Sankcja powinna odpowiadać wadze naruszenia, stopniowi zawinienia, skutkom czynu i zachowaniu sprawcy. Kara przewidziana za poważne, świadome naruszenie nie zawsze powinna być automatycznie stosowana w takim samym wymiarze do jednorazowego, nieznacznego uchybienia.

Nie oznacza to, że każde surowe rozstrzygnięcie jest niesprawiedliwe. Niekiedy stanowcza reakcja jest konieczna ze względu na ochronę życia, zdrowia, środowiska, uczciwej konkurencji lub bezpieczeństwa obrotu. Ocena proporcjonalności wymaga porównania chronionego celu z ciężarem nakładanym na jednostkę.

Element oceny Pytanie, które należy zadać Znaczenie praktyczne
Cel regulacji Jaką wartość lub interes ma chronić przepis? Pozwala ustalić, czy sposób zastosowania normy rzeczywiście realizuje jej funkcję.
Waga naruszenia Czy uchybienie było poważne, świadome i szkodliwe? Drobna omyłka nie zawsze uzasadnia najdalej idącą sankcję.
Konieczność środka Czy celu nie można osiągnąć łagodniejszym rozwiązaniem? Organ powinien unikać nadmiernego obciążania jednostki.
Skutki rozstrzygnięcia Czy konsekwencje nie są rażąco niewspółmierne do uchybienia? Pomaga zapobiegać rezultatom formalnie poprawnym, lecz oczywiście krzywdzącym.

Czy formalne uprawnienie można wykonywać w sposób krzywdzący?

Uprawnienie przyznane przez prawo służy określonej funkcji. Właściciel może chronić własność, wierzyciel odzyskiwać należność, a pracodawca organizować pracę. Problem zaczyna się wtedy, gdy dana osoba korzysta z prawa wyłącznie po to, aby dokuczyć komuś innemu, wywołać nieproporcjonalną szkodę albo osiągnąć cel niezgodny z przeznaczeniem uprawnienia.

Przykładem może być właściciel niewielkiego fragmentu nieruchomości, który odmawia sąsiadowi jakiegokolwiek porozumienia nie dlatego, że sam potrzebuje spornego terenu, lecz wyłącznie po to, aby uniemożliwić mu normalne korzystanie z domu. Formalnie powołuje się na własność, lecz sposób wykonywania prawa może zostać oceniony jako sprzeczny z zasadami uczciwego postępowania.

Podobny problem występuje, gdy wierzyciel podejmuje wyjątkowo uciążliwe działania wobec dłużnika, mimo że należność została już zabezpieczona, a łagodniejsze środki pozwoliłyby osiągnąć ten sam rezultat. Prawo do żądania zapłaty nie powinno być przekształcane w narzędzie poniżenia lub odwetu.

Nie każda stanowcza realizacja uprawnienia jest jednak nadużyciem. Dłużnik nie może powoływać się na summum ius summa iniuria tylko dlatego, że obowiązek zapłaty jest dla niego niewygodny. Konieczne jest wykazanie, że sposób korzystania z prawa wykracza poza jego społeczno-gospodarcze przeznaczenie albo rażąco narusza zasady uczciwości.

Jakie są granice stosowania tej paremii?

Summum ius summa iniuria nie jest samodzielnym przepisem pozwalającym zignorować każdą normę, która w konkretnej sytuacji wydaje się surowa. Paremia pełni przede wszystkim funkcję interpretacyjną i ostrzegawczą. Pomaga dostrzec ryzyko nadmiernego formalizmu, ale rozstrzygnięcie nadal musi mieć podstawę w obowiązującym prawie.

Nie można wykorzystywać tej zasady do tworzenia dowolnych wyjątków. Gdy przepis jest jasny, a ustawodawca świadomie przewidział rygorystyczny skutek, organ lub sąd nie zawsze może go złagodzić. Szczególnie ostrożnie należy postępować w prawie publicznym, gdzie działanie władzy wymaga wyraźnej podstawy prawnej.

Nadmierne odwoływanie się do słuszności mogłoby samo prowadzić do niesprawiedliwości. Jeżeli identyczne sprawy byłyby rozstrzygane odmiennie zależnie od osobistych przekonań osoby stosującej prawo, obywatele straciliby możliwość przewidywania konsekwencji swoich działań. Sprawiedliwość wymaga nie tylko elastyczności, lecz także równości i stabilności.

Prawidłowe stosowanie paremii polega zatem na zachowaniu równowagi. Z jednej strony nie należy sprowadzać prawa do bezmyślnego wykonywania procedur. Z drugiej strony nie można zastąpić prawa całkowicie swobodną oceną tego, co w danym momencie wydaje się słuszne.

W praktyce należy sprawdzić, czy przepisy przewidują możliwość uwzględnienia szczególnych okoliczności, zastosowania łagodniejszego środka, przywrócenia terminu, poprawienia omyłki, odstąpienia od sankcji albo miarkowania jej wysokości. Dopiero w ramach takich instrumentów można poszukiwać rozwiązania zapobiegającego rażącej krzywdzie.

Summum ius summa iniuria - przykłady praktyczne

Znaczenie paremii najlepiej widać w konkretnych sytuacjach. Poniższe przykłady pokazują, kiedy ścisłe zastosowanie reguły może prowadzić do nadmiernie surowego rezultatu oraz dlaczego uwzględnienie celu przepisu nie musi oznaczać rezygnacji z praworządności.

Przykład 1 - spóźnienie o kilka minut

Pani Marta ma dostarczyć ważny dokument do określonej godziny. W drodze do urzędu jest świadkiem wypadku i zatrzymuje się, aby wezwać pomoc oraz zabezpieczyć miejsce zdarzenia. Dokument składa kilka minut po czasie. Urząd automatycznie odmawia jego przyjęcia, nie analizując powodów opóźnienia ani możliwości zastosowania procedury pozwalającej uwzględnić niezawinioną przeszkodę.

Termin służy sprawności postępowania, jednak jego mechaniczne zastosowanie może w tej sytuacji prowadzić do szczególnie dotkliwej krzywdy. Nie oznacza to, że urząd powinien samodzielnie zignorować termin. Powinien natomiast sprawdzić, czy przepisy przewidują przywrócenie terminu albo inny instrument uwzględniający nadzwyczajne okoliczności.

Przykład 2 - nieistotny błąd we wniosku

Przedsiębiorca składa rozbudowany wniosek wraz ze wszystkimi wymaganymi załącznikami. W jednym miejscu omyłkowo wpisuje poprzedni numer lokalu, mimo że prawidłowy adres wynika z kilku innych dokumentów. Organ pozostawia wniosek bez rozpoznania, choć błąd można łatwo wyjaśnić i nie budzi on wątpliwości co do tożsamości wnioskodawcy ani przedmiotu sprawy.

W takim przypadku rygorystyczne wykorzystanie pomyłki może być przykładem formalizmu, który nie służy żadnemu istotnemu celowi. Jeżeli prawo pozwala wezwać stronę do poprawienia lub wyjaśnienia danych, skorzystanie z tej możliwości lepiej realizuje funkcję procedury niż automatyczne zakończenie postępowania.

Przykład 3 - właściciel i niewielkie naruszenie

Korzenie starego drzewa rosnącego na działce pana Andrzeja nieznacznie przechodzą pod ogrodzeniem sąsiada. Nie powodują szkody i nie utrudniają korzystania z nieruchomości. Sąsiad domaga się natychmiastowego usunięcia całego drzewa, otwarcie przyznając, że jego celem jest wyłącznie dokuczenie panu Andrzejowi po wcześniejszym konflikcie.

Właściciel ma prawo chronić swoją nieruchomość, ale znaczenie może mieć sposób i cel wykonywania tego uprawnienia. Żądanie najdalej idącego rozwiązania mimo braku rzeczywistej szkody może zostać ocenione inaczej niż żądanie usunięcia faktycznego zagrożenia dla budynku lub instalacji.

Przykład 4 - kara niewspółmierna do czynu

Pracownik magazynu popełnia jednorazowy błąd przy oznaczeniu niewielkiej przesyłki. Pomyłka zostaje zauważona po kilku minutach, nie powoduje szkody i zostaje natychmiast poprawiona. Mimo to pracodawca stosuje najdalej idącą sankcję przewidzianą w wewnętrznych zasadach, nie uwzględniając dotychczasowej nienagannej pracy ani niewielkiej wagi zdarzenia.

Samo naruszenie procedury nie budzi wątpliwości, jednak reakcja może być niewspółmierna. Summum ius summa iniuria przypomina, że sankcja powinna pozostawać w rozsądnej relacji do skali uchybienia, jego skutków i stopnia zawinienia.

Przykład 5 - pracodawca i rygorystyczny regulamin

Regulamin zakładu pracy przewiduje, że każda nieobecność bez wcześniejszego zgłoszenia stanowi ciężkie naruszenie obowiązków. Pracownik nie pojawia się w pracy, ponieważ w nocy traci przytomność i zostaje przewieziony do szpitala. Nie ma możliwości wcześniejszego skontaktowania się z przełożonym.

Mechaniczne zastosowanie regulaminu z całkowitym pominięciem braku winy pracownika mogłoby prowadzić do niesprawiedliwego rezultatu. Celem obowiązku informacyjnego jest umożliwienie organizacji pracy, a nie karanie człowieka za zdarzenie, na które nie miał żadnego wpływu.

Przykład 6 - urząd i wyjątkowa sytuacja życiowa

Starsza osoba otrzymuje wezwanie do przedstawienia dokumentu w krótkim terminie. W tym czasie przebywa w szpitalu, nie ma dostępu do korespondencji i nie może ustanowić pełnomocnika. Po powrocie niezwłocznie kontaktuje się z urzędem, przedstawiając dokumentację medyczną. Organ odmawia uwzględnienia wyjaśnień, stwierdzając jedynie, że termin minął.

Takie rozstrzygnięcie może ilustrować problem opisany przez summum ius summa iniuria. Przepisy dotyczące terminów są potrzebne, ale prawo często przewiduje rozwiązania na wypadek przeszkód niezależnych od strony. Pominięcie tych instrumentów i ograniczenie się do jednego formalnego stwierdzenia może podważać poczucie sprawiedliwości oraz zaufanie obywatela do państwa.

Summum ius summa iniuria przypomina, że prawo powinno być stosowane dokładnie, lecz nie bezrefleksyjnie. Przepisy zapewniają porządek, równość i przewidywalność, ale ich mechaniczne wykorzystanie może w wyjątkowych sytuacjach prowadzić do rezultatu sprzecznego z celem całej regulacji.

Paremia nie daje podstawy do ignorowania ustaw ani zastępowania ich osobistym poczuciem słuszności. Wskazuje natomiast, że podczas interpretowania i stosowania norm należy uwzględniać ich funkcję, miejsce w systemie prawa, wagę naruszenia, stopień winy oraz proporcjonalność zastosowanych środków.

Najważniejsze jest zachowanie równowagi między formalizmem a elastycznością. Zbyt mały rygor może prowadzić do dowolności i nierównego traktowania, natomiast zbyt duży może zmienić prawo w narzędzie krzywdy. Właśnie przed tym drugim niebezpieczeństwem ostrzega zasada summum ius summa iniuria.

Komentarze