Vis maior

Vis maior (łac.) - siła wyższa, czyli zdarzenie nadzwyczajne, zewnętrzne i co do zasady niemożliwe do przewidzenia lub uniknięcia przy zachowaniu rozsądnej staranności. Pojęcie to pojawia się przede wszystkim przy ocenie odpowiedzialności za niewykonanie umowy, opóźnienie, szkodę albo niemożność spełnienia świadczenia. W praktyce vis maior oznacza sytuację, w której ktoś nie wykonuje obowiązku nie dlatego, że działał niedbale, lecz dlatego, że przeszkoda była obiektywnie wyjątkowa i niezależna od jego woli.

Vis maior - co oznacza to pojęcie?

Vis maior to pojęcie, które najczęściej tłumaczy się jako siła wyższa. W języku prawniczym oznacza ono zdarzenie tak wyjątkowe, że nie można go traktować jak zwykłego ryzyka dnia codziennego, zwykłego problemu organizacyjnego ani typowej przeszkody w wykonaniu zobowiązania. Chodzi o sytuację, która przychodzi niejako "z zewnątrz", jest nadzwyczajna i w konkretnych okolicznościach nie da się jej skutecznie uniknąć.

Najprościej można powiedzieć, że vis maior to okoliczność, która przerywa normalny bieg rzeczy. Firma miała dostarczyć towar, ale magazyn został zalany w czasie powodzi. Organizator miał przeprowadzić koncert, ale władze zakazały imprez masowych z powodu zagrożenia epidemicznego. Wykonawca miał rozpocząć prace ziemne, ale gwałtowne osunięcie gruntu uniemożliwiło wejście na teren. W takich sytuacjach pojawia się pytanie, czy dana osoba lub firma rzeczywiście powinna odpowiadać za niewykonanie zobowiązania.

Pojęcie vis maior nie jest jednak magiczną formułą, która automatycznie zwalnia z odpowiedzialności. Samo powołanie się na siłę wyższą nie wystarcza. Trzeba jeszcze wykazać, że zdarzenie miało charakter wyjątkowy, pozostawało poza kontrolą danej strony i rzeczywiście uniemożliwiło albo poważnie zakłóciło wykonanie konkretnego obowiązku.

Vis maior po polsku

Najczęściej używanym polskim odpowiednikiem vis maior jest "siła wyższa". W zależności od kontekstu można spotkać również określenia opisowe, takie jak:

  • "zdarzenie nadzwyczajne",
  • "zdarzenie zewnętrzne",
  • "okoliczność niezależna od stron",
  • "zdarzenie niemożliwe do przewidzenia",
  • "przeszkoda niemożliwa do uniknięcia",
  • "nadzwyczajna przeszkoda w wykonaniu zobowiązania".

W praktyce najlepszym tłumaczeniem pozostaje jednak "siła wyższa", bo oddaje zarówno zewnętrzny charakter zdarzenia, jak i jego wyjątkową intensywność. Nie chodzi o każdą trudność, niedogodność albo stratę. Chodzi o sytuację, której skutków nie dało się rozsądnie opanować mimo zachowania właściwej staranności.

Cechy siły wyższej

Siła wyższa jest zwykle opisywana przez kilka cech. Dopiero ich łączne wystąpienie pozwala poważnie rozważać, czy dane zdarzenie może zostać uznane za vis maior. Nie wystarczy, że coś było nieprzyjemne, kosztowne albo kłopotliwe. Zdarzenie musi mieć charakter obiektywnie szczególny.

Cecha Znaczenie praktyczne Przykład
Zewnętrzność zdarzenie pochodzi spoza sfery kontroli osoby lub firmy powódź, trzęsienie ziemi, decyzja władz, zamknięcie granic
Nadzwyczajność nie jest to typowe ryzyko związane z daną działalnością gwałtowna klęska żywiołowa, a nie zwykły deszcz w sezonie jesiennym
Nieprzewidywalność rozsądnie działająca osoba nie mogła realnie zakładać takiego przebiegu zdarzeń nagłe administracyjne zamknięcie regionu z powodu zagrożenia
Nieuchronność skutków nawet przy starannym działaniu nie dało się uniknąć skutków przeszkody zniszczenie magazynu przez powódź mimo zabezpieczeń
Wpływ na zobowiązanie zdarzenie musi realnie utrudnić albo uniemożliwić wykonanie konkretnego obowiązku brak możliwości dostawy, wykonania usługi, organizacji wydarzenia

Najważniejsze jest to, że siła wyższa zawsze wymaga oceny konkretnej sytuacji. Ta sama burza dla jednej osoby może być zwykłą niedogodnością, a dla innej realną przeszkodą w wykonaniu umowy. Jeżeli ulewa tylko spowolniła dojazd pracownika do biura, trudno mówić o vis maior. Jeżeli jednak gwałtowna powódź zniszczyła most, odcięła dojazd do miejscowości i uniemożliwiła wykonanie dostawy, argumenty za siłą wyższą są znacznie mocniejsze.

Dlaczego siła wyższa ma znaczenie prawne?

Znaczenie vis maior polega na tym, że prawo nie powinno traktować tak samo osoby niedbałej i osoby, która została dotknięta zdarzeniem całkowicie nadzwyczajnym. Ktoś, kto nie wykonał umowy, bo źle zaplanował pracę, nie zamówił materiałów albo zignorował terminy, znajduje się w innej sytuacji niż ktoś, komu wykonanie umowy uniemożliwiła powódź, wojna, nagły zakaz administracyjny lub katastrofa naturalna.

Siła wyższa może mieć znaczenie przy odpowiedzialności odszkodowawczej, karach umownych, opóźnieniach, wykonaniu usług, organizacji wydarzeń, transporcie, najmie, dzierżawie, robotach budowlanych, umowach sprzedaży, turystyce, dostawach i wielu innych relacjach. Najczęściej pojawia się wtedy, gdy jedna strona mówi: "nie wykonałem obowiązku, ale przyczyna była ode mnie niezależna".

Nie oznacza to jednak, że druga strona zawsze musi ponieść wszystkie konsekwencje. W zależności od umowy i okoliczności siła wyższa może prowadzić do przesunięcia terminu, zawieszenia obowiązków, zwolnienia z kar umownych, rozwiązania umowy, zmiany sposobu wykonania świadczenia albo konieczności rozliczenia tego, co już zostało wykonane.

Vis maior a zwykłe trudności

Jednym z najczęstszych problemów jest odróżnienie siły wyższej od zwykłych trudności. Nie każde zdarzenie niekorzystne dla przedsiębiorcy, pracownika, najemcy czy wykonawcy może być uznane za vis maior. Wzrost cen materiałów, brak jednego pracownika, awaria samochodu, opóźnienie podwykonawcy albo większy ruch na drodze najczęściej mieszczą się w zwykłym ryzyku prowadzenia działalności lub codziennego życia.

Przykładowo firma remontowa nie może automatycznie powoływać się na siłę wyższą tylko dlatego, że podrożały płytki, zachorował jeden pracownik albo dostawca spóźnił się z klejem. To są trudności, które co do zasady można przewidywać i ograniczać przez dobrą organizację. Inaczej można ocenić sytuację, w której teren budowy zostaje zalany po przejściu gwałtownej powodzi, a lokalne drogi są nieprzejezdne przez wiele dni.

Podobnie sklep internetowy nie może nazwać siłą wyższą każdego problemu z firmą kurierską. Opóźnienia w szczycie sezonu sprzedażowego są do przewidzenia. Natomiast zamknięcie regionu z powodu katastrofy, strajk generalny paraliżujący transport albo decyzja władz blokująca przemieszczanie towarów mogą już tworzyć zupełnie inną sytuację.

Vis maior w umowach

W wielu umowach znajduje się osobna klauzula siły wyższej. Jej zadaniem jest opisanie, jakie zdarzenia strony uznają za nadzwyczajne oraz jakie będą ich skutki. Taka klauzula może wymieniać przykładowo: powódź, pożar, trzęsienie ziemi, epidemię, działania wojenne, zamieszki, akty terroru, strajki generalne, decyzje władz publicznych, awarie infrastruktury o dużej skali albo zakłócenia transportu.

Dobrze napisana klauzula nie powinna ograniczać się do samej listy zdarzeń. Ważne jest również określenie obowiązków strony, która powołuje się na siłę wyższą. Zwykle powinna ona niezwłocznie poinformować drugą stronę, wskazać wpływ zdarzenia na wykonanie umowy, podjąć rozsądne działania ograniczające skutki przeszkody i przedstawić dowody potwierdzające wystąpienie nadzwyczajnej okoliczności.

W praktyce spory często dotyczą nie tego, czy zdarzenie wystąpiło, ale tego, czy rzeczywiście uniemożliwiło wykonanie umowy. Sama powódź w kraju nie wystarczy, jeżeli firma działała w regionie, którego powódź nie dotknęła. Sama pandemia nie wystarczy, jeżeli usługa mogła zostać wykonana zdalnie. Sam strajk nie wystarczy, jeżeli istniała realna alternatywna droga dostawy.

Vis maior a odpowiedzialność

Siła wyższa może wpływać na odpowiedzialność, ale jej skutki zależą od rodzaju sprawy. Czasem wyłącza odpowiedzialność za szkodę. Czasem jedynie usprawiedliwia opóźnienie. Czasem prowadzi do zmiany terminu wykonania umowy. W innych sytuacjach nie zwalnia z obowiązku zapłaty, lecz pozwala uniknąć dodatkowych sankcji, takich jak kara umowna za nieterminowe wykonanie.

Przykładowo wykonawca robót budowlanych, który z powodu powodzi nie mógł wejść na plac budowy, może argumentować, że nie powinien płacić kary za opóźnienie powstałe w tym okresie. Organizator wydarzenia, które zostało zakazane decyzją administracyjną, może powoływać się na obiektywną niemożność realizacji imprezy w pierwotnym terminie. Przewoźnik może wskazywać, że zamknięcie granicy uniemożliwiło wykonanie transportu zgodnie z planem.

Trzeba jednak pamiętać, że siła wyższa nie działa automatycznie i nie usprawiedliwia wszystkiego. Jeżeli ktoś mógł ograniczyć skutki zdarzenia, ale nic nie zrobił, jego sytuacja może zostać oceniona surowiej. Jeżeli przedsiębiorca wiedział o zagrożeniu, ale mimo to przyjął nierealne zobowiązanie, trudniej będzie mu skutecznie powołać się na nadzwyczajność przeszkody.

Typowe zdarzenia uznawane za siłę wyższą

Do zdarzeń, które najczęściej kojarzy się z vis maior, należą przede wszystkim zjawiska naturalne, zdarzenia społeczne o wyjątkowej skali oraz działania władzy publicznej. Nie każde z nich automatycznie będzie siłą wyższą w każdej sprawie, ale często stanowią punkt wyjścia do takiej oceny.

  • klęski żywiołowe - powódź, huragan, trzęsienie ziemi, gwałtowne osuwisko, pożar o nadzwyczajnej skali,
  • ekstremalne zjawiska pogodowe - nawałnice, śnieżyce, oblodzenia, susze, fale upałów, jeżeli mają wyjątkowy charakter,
  • epidemie i pandemie - szczególnie gdy wiążą się z ograniczeniami administracyjnymi lub realną niemożnością działania,
  • działania wojenne - wojna, stan wyjątkowy, zamieszki, blokady, akty terroru,
  • decyzje organów państwa - zakaz organizacji imprez, zamknięcie granic, ewakuacja terenu, administracyjne wstrzymanie działalności,
  • poważne awarie infrastruktury - rozległa awaria sieci energetycznej, zerwanie mostu, zamknięcie ważnego węzła transportowego,
  • strajki o dużej skali - zwłaszcza gdy paraliżują transport, porty, lotniska albo inne elementy niezbędne do wykonania umowy.

Warto zwrócić uwagę na słowo "wyjątkowy". Zwykły śnieg zimą nie musi być siłą wyższą. Może nią być jednak nagła śnieżyca o niespotykanej intensywności, która zamyka drogi, unieruchamia transport i realnie uniemożliwia wykonanie zobowiązania. Zwykły deszcz nie jest automatycznie siłą wyższą, ale powódź niszcząca infrastrukturę może nią być.

Najczęstsze błędy w rozumieniu vis maior

Pierwszy błąd polega na traktowaniu siły wyższej jako wygodnego usprawiedliwienia każdej trudności. W praktyce nie wystarczy powiedzieć: "nie dało się". Trzeba wykazać, dlaczego się nie dało, co dokładnie przeszkodziło, kiedy zdarzenie wystąpiło, jaki miało wpływ na obowiązek i czy podjęto próbę ograniczenia skutków.

Drugi błąd to przekonanie, że jeżeli w umowie wymieniono dane zdarzenie, to automatycznie zwalnia ono z odpowiedzialności. Nawet jeżeli umowa wskazuje powódź, epidemię albo strajk, nadal trzeba wykazać związek między tym zdarzeniem a niewykonaniem zobowiązania. Jeżeli firma powołuje się na powódź, ale jej magazyn, pracownicy i transport nie zostały nią dotknięte, argument może być słaby.

Trzeci błąd dotyczy braku dokumentowania przeszkody. Strona powołująca się na vis maior powinna zachować komunikaty urzędowe, zdjęcia szkód, korespondencję, decyzje administracyjne, potwierdzenia zamknięcia dróg, informacje od przewoźników, raporty techniczne albo inne materiały, które pokazują rzeczywisty wpływ zdarzenia na wykonanie obowiązku.

Czwarty błąd polega na całkowitej bierności. Nawet gdy wystąpi siła wyższa, strona dotknięta przeszkodą powinna działać rozsądnie: informować kontrahenta, szukać alternatyw, zabezpieczać mienie, ograniczać szkodę i nie przedłużać problemu ponad to, co wynika z samego zdarzenia.

Vis maior w przykładach z życia

Siła wyższa najlepiej pokazuje swoje znaczenie w konkretnych sytuacjach. To pojęcie nie żyje w abstrakcji, lecz pojawia się wtedy, gdy ktoś miał coś zrobić, zapłacić, dostarczyć, naprawić, zorganizować albo udostępnić, ale nagle zdarzyło się coś, czego nie dało się rozsądnie opanować.

Przykład 1 - powódź i umowa budowlana

Firma budowlana ma rozpocząć budowę domu na działce położonej przy rzece. Na kilka dni przed wejściem na teren dochodzi do gwałtownej powodzi. Droga dojazdowa zostaje zalana, grunt jest rozmoknięty, a część materiałów składowanych na placu ulega zniszczeniu. W takiej sytuacji wykonawca może powoływać się na vis maior, jeżeli rzeczywiście powódź uniemożliwiła prowadzenie robót.

Nie oznacza to jednak, że każde opóźnienie po deszczu będzie usprawiedliwione. Zwykłe opady, typowe dla danej pory roku, są ryzykiem, które wykonawca powinien uwzględnić. Siłą wyższą może być dopiero zjawisko wyjątkowe, o skali przekraczającej zwykłe trudności pogodowe.

Przykład 2 - huragan i dostawa towaru

Producent mebli zobowiązuje się dostarczyć zamówienie do hotelu w określonym terminie. W dniu planowanej wysyłki przez region przechodzi huragan, który uszkadza magazyn, przewraca drzewa na drogi i powoduje wielogodzinne przerwy w dostawie prądu. Towar nie może zostać załadowany ani bezpiecznie przewieziony.

W takim przypadku huragan może być traktowany jako siła wyższa, ale producent powinien wykazać, że przeszkoda była realna. Przydatne będą komunikaty pogodowe, zdjęcia uszkodzeń, informacje od przewoźnika i korespondencja z klientem. Jeżeli producent mimo wszystko miał możliwość wysłania towaru z innego magazynu, trzeba ocenić, czy rozsądnie z niej skorzystał.

Przykład 3 - pandemia i organizacja wydarzenia

Organizator planuje konferencję dla kilkuset osób. Sprzedano bilety, wynajęto salę i podpisano umowy z prelegentami. Następnie wprowadzone zostają ograniczenia sanitarne zakazujące organizacji dużych spotkań. W tej sytuacji organizator może twierdzić, że nie jest w stanie wykonać usługi w pierwotnej formie z przyczyn od niego niezależnych.

Siła wyższa nie musi jednak automatycznie oznaczać końca wszystkich obowiązków. Strony mogą rozważać zmianę terminu, formułę online, częściowy zwrot, voucher albo inne rozliczenie. Wszystko zależy od treści umowy, przepisów szczególnych i tego, czy świadczenie dało się wykonać w zmienionej formie.

Przykład 4 - zamknięcie granic

Firma transportowa ma przewieźć towar z Polski do kraju położonego poza Unią Europejską. W trakcie realizacji zlecenia dochodzi do nagłego zamknięcia granicy z powodu konfliktu zbrojnego albo decyzji władz. Kierowca nie może przejechać, a alternatywna trasa jest nierealna albo niebezpieczna.

W takim przypadku vis maior może usprawiedliwiać opóźnienie lub niemożność wykonania przewozu w pierwotnym terminie. Istotne będzie jednak, czy przewoźnik poinformował zleceniodawcę, czy próbował znaleźć inną trasę i czy przeszkoda faktycznie dotyczyła tego konkretnego transportu.

Przykład 5 - awaria prądu w restauracji

Restauracja przyjmuje rezerwację na dużą uroczystość rodzinną. W dniu wydarzenia dochodzi do rozległej awarii sieci energetycznej w całej dzielnicy. Nie działają chłodnie, oświetlenie, wentylacja, terminale płatnicze i część urządzeń kuchennych. Lokal nie jest w stanie obsłużyć przyjęcia w bezpiecznych warunkach.

Taka awaria może być rozważana jako siła wyższa, jeżeli była zewnętrzna, nagła i niezależna od restauracji. Inaczej należałoby ocenić sytuację, w której prąd wyłączono z powodu niezapłaconych rachunków albo zaniedbanej instalacji wewnętrznej. Wtedy przyczyna problemu leży już po stronie lokalu.

Przykład 6 - choroba pracownika

Mała firma usługowa ma wykonać zlecenie w sobotę. Jedyny specjalista, który potrafi obsłużyć dane urządzenie, nagle trafia do szpitala. Czy to vis maior? Odpowiedź nie jest oczywista. Nagła, ciężka choroba konkretnej osoby może być zdarzeniem niezależnym, ale w działalności gospodarczej choroby pracowników są pewnym typowym ryzykiem organizacyjnym.

Ocena zależy od okoliczności. Jeżeli usługa miała charakter osobisty i tylko ta jedna osoba mogła ją wykonać, argument za nadzwyczajną przeszkodą może być silniejszy. Jeżeli jednak firma mogła zapewnić zastępstwo, a nie zrobiła tego z powodów organizacyjnych, powołanie się na siłę wyższą może być nieskuteczne.

Przykład 7 - strajk na lotnisku

Podróżny ma wrócić z zagranicy na ważne spotkanie biznesowe. W dniu wylotu dochodzi do strajku personelu lotniska, odwołane zostają dziesiątki połączeń, a pasażer nie ma realnej możliwości dotarcia na czas. W życiu codziennym taka sytuacja bywa opisywana właśnie jako siła wyższa.

W relacjach prawnych trzeba jednak badać szczegóły. Czy strajk był wcześniej zapowiedziany? Czy można było wybrać inny lot? Czy podróżny miał obowiązek dotrzeć na spotkanie za wszelką cenę, czy tylko zachować rozsądną staranność? Siła wyższa nie zawsze rozwiązuje cały problem, ale może wyjaśniać, dlaczego opóźnienie nie wynikało z winy danej osoby.

Przykład 8 - opóźnienie kuriera

Sklep internetowy wysyła paczkę z prezentem urodzinowym. Kurier spóźnia się dwa dni, bo w sortowni jest duże obciążenie przesyłkami. To raczej zwykłe ryzyko logistyczne, a nie vis maior. Sklep i przewoźnik powinni przewidywać, że w określonych okresach roku liczba paczek jest większa.

Inaczej można ocenić sytuację, w której centrum logistyczne zostaje zamknięte po pożarze, drogi są nieprzejezdne po gwałtownej śnieżycy albo władze wprowadzają zakaz poruszania się na określonym obszarze. Wtedy opóźnienie może wynikać nie z organizacyjnego przeciążenia, ale z nadzwyczajnej przeszkody.

Przykład 9 - susza w rolnictwie

Rolnik zawiera umowę sprzedaży określonej ilości plonów. W sezonie występuje długotrwała, wyjątkowo silna susza, która niszczy znaczną część upraw mimo stosowania normalnych zabiegów agrotechnicznych. Rolnik nie jest w stanie dostarczyć zakontraktowanej ilości produktu.

W takim przypadku susza może być powoływana jako siła wyższa, ale konieczne będzie wykazanie jej wyjątkowego charakteru i wpływu na konkretne gospodarstwo. Zwykłe wahania pogody są częścią ryzyka rolniczego. Vis maior może pojawić się dopiero wtedy, gdy zjawisko ma nadzwyczajną skalę i skutki, których rozsądnie nie dało się uniknąć.

Przykład 10 - atak hakerski

Firma obsługująca płatności internetowe zostaje zaatakowana przez zorganizowaną grupę cyberprzestępczą. Systemy są czasowo niedostępne, część usług nie działa, a kontrahenci zgłaszają straty. Czy atak hakerski może być vis maior? W niektórych sytuacjach tak, ale nie zawsze.

Jeżeli firma stosowała aktualne zabezpieczenia, reagowała zgodnie z procedurami i mimo tego padła ofiarą nadzwyczajnego, trudnego do odparcia ataku, argument za siłą wyższą może być brany pod uwagę. Jeżeli jednak atak był skutkiem zaniedbań, braku aktualizacji, słabych haseł albo ignorowania wcześniejszych ostrzeżeń, trudno mówić o zdarzeniu całkowicie niezależnym.

Jak powoływać się na vis maior w praktyce?

Osoba lub firma, która chce powołać się na siłę wyższą, powinna działać szybko i konkretnie. Najpierw warto ustalić, jaki obowiązek nie może zostać wykonany: dostawa, usługa, termin płatności, wydanie lokalu, organizacja wydarzenia, przewóz, wykonanie prac czy odbiór towaru. Następnie trzeba pokazać, jakie zdarzenie temu przeszkodziło i dlaczego nie było możliwe jego obejście.

W praktyce przydatne będą dokumenty, zdjęcia, komunikaty, decyzje, korespondencja, raporty, potwierdzenia od przewoźników, informacje od służb, notatki techniczne i wszelkie dane pokazujące związek między zdarzeniem a niewykonaniem zobowiązania. Nie wystarczy ogólne powołanie się na "trudną sytuację". Druga strona powinna wiedzieć, co dokładnie się stało, jak długo potrwa przeszkoda i jakie rozwiązanie jest proponowane.

Ważna jest również postawa po wystąpieniu zdarzenia. Kto milczy przez kilka tygodni, nie odpowiada na wiadomości i dopiero po wezwaniu do zapłaty powołuje się na siłę wyższą, może mieć trudniejszą sytuację. Znacznie lepiej wygląda strona, która od razu informuje o przeszkodzie, przedstawia dowody i proponuje rozsądne działania zastępcze.

Vis maior w języku potocznym

W języku codziennym vis maior bywa używane szerzej niż w prawie. Ktoś może powiedzieć, że nie dotarł na spotkanie z powodu siły wyższej, bo pociąg stanął w polu, dziecko nagle zachorowało, auto odmówiło posłuszeństwa albo zalano mu mieszkanie. W takim potocznym znaczeniu chodzi po prostu o zdarzenie niezależne od człowieka, które pokrzyżowało plany.

Prawniczo trzeba być ostrożniejszym. Nie każda życiowa przeszkoda jest siłą wyższą w sensie odpowiedzialności. Awaria samochodu może być zwykłym ryzykiem, jeżeli auto od dawna wymagało naprawy. Choroba może być okolicznością usprawiedliwiającą nieobecność, ale nie zawsze będzie vis maior w relacji kontraktowej. Nagły korek w mieście może tłumaczyć spóźnienie, lecz zwykle nie ma charakteru nadzwyczajnego.

Vis maior, czyli siła wyższa, oznacza zdarzenie wyjątkowe, zewnętrzne i trudne albo niemożliwe do uniknięcia, które wpływa na wykonanie obowiązku lub ocenę odpowiedzialności. Może nią być powódź, huragan, trzęsienie ziemi, nagły zakaz administracyjny, zamknięcie granic, działania wojenne, epidemia, rozległa awaria infrastruktury albo inne zdarzenie o nadzwyczajnym charakterze.

Najważniejsze jest jednak to, że siła wyższa nie działa automatycznie. Trzeba wykazać jej wystąpienie, związek z konkretnym obowiązkiem oraz brak realnej możliwości uniknięcia skutków. Vis maior nie usprawiedliwia zwykłej nieorganizacji, braku przewidywania, problemów finansowych ani typowych trudności w działalności. Chroni przede wszystkim przed odpowiedzialnością za skutki zdarzeń, które rzeczywiście wykraczają poza normalne ryzyko i pozostają poza rozsądną kontrolą człowieka.

Komentarze