Składanie zeznań w sądzie

Składanie zeznań w sądzieByliśmy świadkami złamania prawa, znaleźliśmy się na miejscu wypadku, a może padliśmy ofiarą przestępstwa? Niezależnie od sytuacji, konieczność składania zeznać wiąże się z natłokiem emocji, a nierzadko i ze stresem. Bardzo często są to nasze pierwsze wizyty w tej instytucji i nie do końca wiemy, jak się powinniśmy zachować i co mówić. Warto zatem przyswoić garść informacji, gdy dostaniemy wezwanie do złożenia wyjaśnień.

Zwalcz stres i przypomnij sobie wszelkie fakty dotyczące sprawy
Pierwszą reakcją większości z nas na widok listu od prokuratury czy sądu jest stres. To zupełnie normalny odruch - wszak nie wiemy, kto i o co może nas pytać lub jak będzie przebiegać rozmowa. Opanujmy zatem nerwy i pozwólmy do głosu dojść rozsądkowi i logicznemu myśleniu. Usiądźmy w cichym miejscu, które zagwarantuje nam minimum prywatności i przygotujmy kartkę papieru. Na arkuszu zapiszmy wszystkie fakty, które pamiętamy - od przebiegu wydarzeń przez zachowanie osób biorących udział w zdarzeniu aż do czynności, które sami podjęliśmy do czasu przyjazdu służb. Po jakimś czasie postarajmy sobie znów przypomnieć fakty i skontrolujmy je z tymi, które zapiszemy na papierze.

Nie bagatelizuj faktów i waż istotność informacji
Przy niektórych zdarzeniach - jak na przykład wypadek drogowy - sąd będzie nas prosił o doprecyzowanie wyjaśnień lub dopowiedzenie pewnych szczegółów. Mogą paść pytania o widoczność na drodze, natężenie ruchu lub o to, w którym momencie sprawca rozpoczął hamowanie. Przy całej szczegółowości pamiętajmy jednak o istocie informacji; nie musimy mówić sędziemu, że w trakcie zdarzenia słuchaliśmy audycji sportowej czy też że kierowca miał naklejkę na bagażniku. Tego typu detale możemy pominąć, ponieważ nie mają bezpośrednio wpływu na przebieg zdarzeń i nie będą potrzebne w trakcie przewodu sądowego.

Jak zachować się przed rozprawą i co ubrać do sądu?
Co do zasady, sąd powinniśmy potraktować jako specyficzną formę organu państwowego, która nakłada na nas pewien kanon norm. Przyjęło się, że zarówno wygląd świadka, jak i jego zachowanie "nie mogą licować z powagą urzędu". Na rozprawę powinniśmy ubrać się schludnie, nie ma jednak potrzeby, by przyodziewać odświętny garnitur czy uroczystą suknię. Bezpośrednio przed rozprawą protokolant poinformuje zebranych przed salą sądową o rozpoczęciu sprawy i zaprosi świadków oraz publiczność. Po odczytaniu formuły otwierającej przewód sądowy świadkowie zostaną wyproszeni poza salę sądową i w kolejności wzywani do środka celem złożenia zeznań.

Jak zachować się na sali rozpraw i kto może nam zadawać pytania?
Gdy usłyszymy wezwanie zapraszające nas do złożenia zeznań, stajemy w wyznaczonym miejscu, którym jest charakterystyczna barierka w odległości ok. 2-3 metrów przed sędzią. Po wylegitymowaniu się oraz odpowiedzeniu na kilka pytań co do powinowactwa lub pokrewieństwa z oskarżonym, odczytana nam zostanie formuła na temat składania fałszywych zeznań. Na pytania sądu odpowiadajmy krótko, zwięźle i na temat, pamiętając jednak o istotnych szczegółach. Po serii zapytań ze strony sędziego, głos udzielany jest obrońcy i oskarżycielowi lub pełnomocnikom powoda i pozwanego. Mogą oni zrezygnować z zadania pytań lub skorzystać z prawa i wypytać o istotne - ich zdaniem - okoliczności zdarzenia.

Kim są ludzie siedzący na sali rozpraw, a nie będący świadkami?
Na samym końcu sali, w ławkach lub na krzesłach zasiada tak zwana publiczność. Są to osoby, które zgodnie z zasadą jawności postępowania, obserwują rozprawę karną, której jawność nie została ograniczona. Publiczności nie znajdziemy zatem w postępowaniu cywilnym, rozprawach niejawnych, klauzulowanych rozpraw państwowych (o klauzuli tajności "tajne" lub "ściśle tajne") lub w sprawach wrażliwych społecznie (np. gwałt ze szczególnym okrucieństwem). Publiczność nie może w żaden sposób wpływać na przebieg rozprawy; jeżeli osoby zasiadające w charakterze publiczności pokuszą się o docinki, uwagi, śmiechy lub wszelkie inne formy zakłócania porządku, zostaną natychmiast wyproszone z sądu.

Co zrobić, jeśli nie mogę stawić się w sądzie na rozprawę?
Jeżeli zostaliśmy skutecznie powiadomieni o rozprawie, czyli podpisaliśmy protokół doręczenia listu poleconego z sądu, ciąży na nas obowiązek stawiennictwa na rozprawie. Niedopełnienie obowiązku może skutkować nałożeniem na nas kary porządkowej, czyli grzywny w wysokości do 10. 000 złotych. Jeśli jednak okoliczności wykluczają nasze uczestnictwo, musimy jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy złożyć stosowne usprawiedliwienie w biurze podawczym sądu lub poprzez pocztę. A co w przypadku choroby? W tej sytuacji musimy do naszego usprawiedliwienia dołączyć zaświadczenie wydane przez uprawnionego lekarza. Należy jednocześnie pamiętać, że na czas rozprawy przysługuje nam urlop bezpłatny, a w sądzie możemy złożyć wniosek o zwrot utraconego zarobku, kosztów podróży i noclegu. Na wystosowanie takiego wniosku mamy 3 dni od daty rozprawy.

Jak sami widzimy, zeznawanie na rozprawie nie jest procedurą, której należy się obawiać. Jednocześnie należy pamiętać, że nie jest to wyjście do kawiarni z koleżanką czy na piwo do pubu, toteż będą nas obowiązywać pewne kanony zachowania i postępowania. Rozsądne podejście i spokój ducha sprawi, że wizyta w sądzie będzie czystą formalnością, której przecież każdy z nas może się spodziewać.