Seksizm dawniej i dziś, seksizm w pracy

Seksizm w pracySeksizm kojarzy się nam z dyskryminacją kobiet, z przekonaniem, że są gorsze od mężczyzn. Takie jest tradycyjne rozumienie tego pojęcia, dziś wraca do użycia w nieco innym znaczeniu, jako pogląd, że płcie nie są równe.

Seksizm - skąd się wzięło pojęcie?

Seksizm wywodzi się od rasizmu, który wyrażał brak tolerancji dla osób innej rasy, na przykład osób o ciemnym kolorze skóry. Wyrażał wtedy pogląd, ze płeć żeńska jest gorsza niż męska i nie zasługuje na te same prawa. Pojęcie pojawiło się około roku 1960, później temat seksizmu nieco przycichł, by dziś wrócić w nieco zmienionej formie.

Seksizm dzisiaj - gorsza płeć

Dziś seksizm rozumiany jest nieco inaczej, pełniej: seksizm jako dyskryminacja ze względu na płeć. Nadal jednak w większym stopniu dotyka kobiet, które uskarżają się na niższe pensje, gorszy dostęp do zatrudnienia na typowo "męskich" stanowiskach oraz wyjątkowo nieprzyjemne sytuacje, takie jak molestowanie czy mobbing w pracy. Dziś seksizm dotyka również mężczyzn, którzy narzekają na nierówne prawa podczas walki o kontakty z dziećmi po rozwodzie. Nadal obecny jest również seksizm językowy, którzy przejawia się w tworzeniu nazw, które dyskryminują drugą płeć. Spotykamy się z bowiem z zawodami mechanika samochodowego czy kierowcy, których nazwy sugerują, że profesjami tymi trudnić się powinni mężczyźni. Znamy jednak coraz więcej kobiet, zafascynowanych światem motoryzacji i mechaniki. Podobnie kwestia ma się w przypadku wyższych stanowisk urzędowych oraz administracyjnych. Jak bowiem nazwać kobietę, która objęła urząd ministra czy premiera? Zwykle jest to pani minister oraz pani premier ale kobietom to nie wystarcza. Mężczyźni również zgłaszają swoje zastrzeżenia, związane z seksizmem językowym. Wielu z nich podejmuje się dziś zawodów typowo "kobiecych", takich jak praca pomocnika przy porodzie czy wychowawcy z przedszkolu. Zauważają tu pewnego rodzaju seksizm językowy, nie nazwiemy bowiem mężczyzny położną, czy przedszkolanką.

Jak radzić sobie z seksizmem?

Zachowania seksistowskie przyjmują różne formy. W przypadku kobiet są to często niemiłe żarty, posuwanie się do zachowań, naruszających ich prywatność, na przykład przypadkowe dotykanie zgrabnej i ładnej koleżanki, która ubrała tego dnia krótką sukienkę. Ponadto kobiety spotykają się z dyskryminacją podczas ubiegania się o pracę czy otrzymaniu awansu.

Jak sobie z tym radzić?

Panie powinny bezwzględnie zgłaszać odpowiedniej osobie czy instytucji każde, niepożądane zachowanie. Może to być szef czy nawet sąd pracy, gdy uznają, że rozmowa kwalifikacyjna nie przebiegła poprawnie. Żadna kobieta nie powinna być dyskryminowana ze względu na to, jak się ubiera ani zachowuje o ile jej styl bycia nie narusza ogólnie przyjętych norm społecznych. A jak sprawa ta wygląda w przypadku mężczyzn? Czy oni również padają ofiarami seksizmu, czyli dyskryminacji ze względu na płeć? Okazuje się, że tak ale oczywiście w mniejszym stopniu niż panie. Mężczyźni uskarżają się na oznaki seksizmu w przypadku rozwodów i podziału opieki nad dzieckiem. Zwykle pociecha zostaje z matką, która nierzadko utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia mężczyźnie kontakt z dzieckiem czy dziećmi. Sytuację zaogniać może konflikt ojca z rodziną czy nowym partnerem byłej żony. Ponadto, otrzymują oni, że system prawny w naszym kraju znacznie ogranicza przywieje mężczyzn w stosunku do dzieci z rozbitych rodzin. Jak z tym walczyć? Panowie posuwają się do różnych kroków, najczęściej do skutku dochodzą swoich praw w sądach, tworzą własne organizacje, fundacje i społeczności wirtualne. A co z seksizmem językowym? W tym wypadku tworzone są formy zmienione lub opisowe, omijające nazwę dyskryminującą drugą płeć.

Gender odpowiedzią na zachowania seksistowskie

Czy XXI wiek przygotował już odpowiedź na seksizm? Oczywiście, jest nią gender, czyli pogląd, że obie płcie są równe i należą im się takie same prawa. Ponadto, genderyzm apeluje o nierozerwalnym związaniu płci męskiej i żeńskiej, co jest niezbędne do reprodukcji i przetrwania gatunku ludzkiego.